Rzeczpospolita: Prymas Józef Glemp: w swoich metodach działania ks. Zaleski stał się "nadubowcem". - Jeśli ktoś tropi i węszy księży po całej Polsce po to, żeby umieścić ich w swojej książce, a media z nim współpracują, to jest coś nie w porządku - powiedział prymas. Według niego Kościół nie chce ukrywać ludzi, którzy sprzeniewierzyli się powołaniu, ale musi bronić przed pomówieniami ludzi niewinnych.
Bp Pieronek, wymieniany obok arcybiskupów Życińskiego i Gocłowskiego, którzy wg ks. Zaleskiego reprezentują silne lobby antylustracyjne, w sposób niesłychanie ostry atakują lustrację, stwierdził: - Nikt nie powoływał księdza Zaleskiego na lustratora Kościoła - mówi biskup Tadeusz Pieronek. - To jest niesłychane, że ktoś podejmuje się takiej roli i mówi przy tym, że to robi na zlecenie kardynała, co jest nieprawdą - dodaje biskup Pieronek. - Nie można odstrzeliwać jednego człowieka za drugim, nie dając mu możliwości obrony. To jest nieludzkie. Prawda musi być ukazywana w miłości, a każdemu oskarżonemu należy stworzyć możliwości obrony.
Przypominam fragment wypowiedzi ks. Zaleskiego z wywiadu Kościół nie jest zdolny do samooczyszczenia: Natomiast dla Kościoła jest ważne to, że kardynał 22 czerwca udzielił mi oficjalnej zgodę na badania i nadal ją podtrzymuje. Chce ujawnienia prawdy. Nie mówił mi, że bez nazwisk, wręcz przeciwnie, żeby to wyjaśnić gruntownie. On wie o tym, że za dwa miesiące wszystko to wszystko zawiśnie na stronach internetowych. Chodzi o oświadczenia IPN-owskie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz