Korwin-Mikke: Mamy teraz bardzo ciekawy przykład. Ku memu pewnemu zdziwieniu Trybunał Konstytucyjny orzekł, że zmiana Ordynacji nie jest sprzeczna z Konstytucją. Moje zdziwienie bierze się stąd, że TK od dawna bierze udział w walce politycznej - zajmując się nie orzekaniem, lecz narzucaniem władzom pewnego systemu politycznego. Nie całkiem zgodnego z zamierzeniami obecnej Władzuchny.
Gdyby orzekł, że Ordynacja JEST sprzeczna z Konstytucją - to byłoby oczywistym, że jest to działanie polityczne. Jednak tym samym orzeczenie, że nie jest sprzeczna, jest TEŻ działaniem politycznym!! Tak przynajmniej jest to odbierane. Bo - co jest właśnie charakterystyczne - praktycznie NIKOGO z komentujących to publicystów nie interesuje, czy jest to Prawda (tzn.: czy Ordynacja jest lub nie jest sprzeczna z K.) tylko: czy Trybunał utrze nosa tzw, Rządowi – czy nie? Stąd na Lewicy widać rozczarowanie. Padają zawoalowane pytania: "Czym Rząd przekupił ustępujących Sędziów TK?"
Całość w blogu Janusza Korwin-Mikke.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz