msza.net: [...] Choć nie można mówić o hierarchii przyczyn „usuwania ciąży” - najbardziej usprawiedliwiane „moralnie” jest zamordowanie dziecka, które poczęte zostało w wyniku gwałtu. Myli się tu przyczynę ze skutkiem, czyli gwałciciela z małym człowiekiem, który za gwałt popełniony na matce nie może odpowiadać.
W całym aborcyjnym zgiełku ta prosta prawda wydaje się umykać nawet antyaborcjonistom – nawet tym, którzy z pełnym przekonaniem twierdzą, że życie ludzkie zaczyna się od powstania zygoty. Zapominają więc, że dziecko „z gwałtu” jest osobą posiadającą te same prawa do życia, co dziecko poczęte z miłości.
Polecam artykuł Magdaleny Żuraw pt. „Zabawa w Boga”.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz