Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie.
A co nadto jest, od Złego pochodzi.
(Mt 5:33-37)
Niedawne wydarzenia w archidiecezji warszawskiej pokazały po raz kolejny, jak ważne jest rozwiązanie węzła współpracy świeckich i duchownych z wrogami Kościoła i Polski. Słabość, której mógł ulec każdy z nas, rzutuje na czas dzisiejszy często nieproporcjonalnie do szkód wyrządzonych dawniej. Zadanie zmierzenia się z przeszłością wymaga od nas świadectwa opartego na pokorze wobec ludzkiej marności i mocy Bożego miłosierdzia, na miłości bliźniego oraz na prawdzie.
Piotr mówiąc Jezusowi "Ty wiesz, że Cię kocham" oparł swoje wyznanie na prawdzie, która jest fundamentem miłości. Ujawnienie prawdy oczyszcza osoby i instytucje, w których działają. Jest też często jedynym możliwym zadośćuczynieniem za zło współpracy. Ukrywanie albo pomniejszanie znaczenia zła wyrządza niepowetowane szkody Kościołowi i życiu publicznemu w naszym kraju, z którym Kościół jest od zarania związany. Wyznanie prawdy w niczym nie uchybi grzesznikowi. Wręcz przeciwnie, będzie dowodem pokonania własnej słabości, umocnieniem dla niego i jego braci. Będzie też najlepszym hołdem złożonym pamięci tych, którym Bóg dał siłę, aby nie ulec, dziękczynieniem za ofiarę ks. Jerzego Popiełuszki, ks. Stefana Niedzielaka i wielu innych, znanych i anonimowych, którzy cierpieli i oddali życie w imię prawdy.
Prosimy naszych pasterzy o wsparcie i dobry przykład. Modlimy się o cnoty męstwa i roztropności abyśmy sprostali temu wyzwaniu.
Podpis pod powyższym apelem można złożyć na stronie Rzeczpospolitej.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz