Korwin-Mikke: Niestety: czułem, że coś zakłóci plan prowadzenie bloga; że coś się wydarzy... I stało się: dwie posłanki-komunistki, WCzc. Halina Murias (LPR, Rzeszów) i WCzc. Krystyna Łybacka (SLD, Poznań) zażądały wprowadzenia ustawy nakazującej nam jeździć czystymi autami. Za auto brudne - mandacik.
Ja dawno ostrzegałem, że do tego dojdzie. Jest to logiczna konsekwencja odrzucenia zasady "Volenti non fit iniuria". Jak nakazuje mi się we własnym aucie zapinać pasy, jak ustawa nakazuje mi się starać o zatwierdzenie w Wydziale Architektury wyglądu mojego własnego płotu - to czemu nie nakazywać mi umycia samochodu? Trzeba dbać o estetykę!
Gdyby Adolf Hitler wygrał był II wojnę światową i dożył do lat 70-tych, to na pewno w całej Polsce - to znaczy: w Generalnej Guberni - już od dwudziestu lat cieszylibyśmy się taką właśnie światłą ustawą. Hitler, podobnie jak pp.Muriasowa i Łybacka, miał wręcz fioła na punkcie czystości - a jeszcze większego fioła na punkcie zmuszania ludzi do czegoś. Ponieważ (tak założyliśmy) podbiłby już całą Europę i nie miałby niczego więcej do roboty (palenie papierosów zlikwidowałby, zgodnie ze swoją zapowiedzią, zaraz po wojnie; znów skandaliczne opóźnienie w realizacji Jego postulatów, proszę Wspólnoty Europejskiej) to na pewno w swojej kolejności zająłby się i czystością samochodów. Skoro już kazał wybudować takie wspaniałe Wielkie Budowle Socjalizmu, jak niemieckie autostrady - to nie mógłby teraz dopuścić, by szpeciły je brudne auta!
Warto przeczytać w całości w blogu Janusza Korwin-Mikke.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz