Korwin-Mikke: Znów zamordowano dziecko. I znów odezwał się chór wujów (dobrych, oczywiście) twierdzących, że w gruncie rzeczy nie jest winien morderca, tylko dzieci i rodzice.
[...]
To nie dzieci mają się strzec zboczeńców - to MY mamy obowiązek zapewnić im bezpieczeństwo. A niezbędnym tego warunkiem jest przywrócenie kary śmierci za morderstwo. Czyli za zabójstwo z premedytacją.
[...]
Związek Sowiecki za Lenina dwukrotnie znosił karę śmierci - i dwukrotnie musiał ją przywracać. Stany Zjednoczone zakazały wykonywania wyroków śmierci - i musiały z tego zrezygnować. Państwa europejskie zniosły - i też ją przywrócą, bo nie może istnieć kraj cywilizowany bez kary śmierci - obywają się bez niej wyłącznie prymitywne plemiona w dżungli Amazonki. Państwa Europy przywrócą z całą pewnością - i ktoś musi być pierwszy. Ten, kto będzie pierwszy, zaoszczędzi życie kilkuset niewinnych ludzi kosztem powieszenia kilkudziesięciu morderców.
Rachunek prosty.
***
Kilka słów o formalnościach. Zakaz stosowania kary śmierci jest to ani nakazem "Wspólnoty Europejskiej", ani dyrektywą "Komisji Europejskiej". To nieobowiązujące zalecenie zupełnie innego ciała, "Rady Europy", grupującej 45 państw.
I można spokojnie wzruszyć na to ramionami - podobnie jak na inne wyczyny tych euro-idiotów. Nie wiem, czy Państwo wiecie, ale półtorej roku temu w Wilnie Rzeczpospolita podpisała zobowiązanie zniesienia kary śmierci także w przypadku wojny!!!
Słowo honoru!
Ja tylko chcę znać nazwisko tego durnia, który to w imieniu III RP podpisał!!
Polecam tekst w całości zamieszczony w blogu Janusza Korwin-Mikke.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz