Michalkiewicz: Uczestnicząc w telewizyjnym programie „Warto rozmawiać” powiedziałem, że skandal wokół nominacji abpa Stanisława Wielgusa jest m.in. rezultatem podziału polskiego Kościoła na co najmniej dwie partie: konserwatywną i postępową.
Mimo, jak sądzę, oczywistego charakteru tej konstatacji, zostałem zgodnie skarcony zarówno przez senatora Gowina, jak i ks. prof. Szostka, rektora KUL. W rezultacie znaczna część programu została poświęcona wiwisekcji stanu duszy ks. arcybiskupa Wielgusa, w którym podobno zachodzi „ewolucja”.
Odnoszę wrażenie, że partia postępu w polskim Kościele pragnie swoje istnienie jak najdłużej utrzymać w tajemnicy. Przyczyna wydaje się prosta: dopóki jej „nie ma”. Dopóty może przedstawiać swoje stanowisko jako „głos Kościoła” i z tej pozycji rozdzielać oceny i klapsy.
Polecam felieton Stanisława Michalkiewicza w całości.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz