16 kwi 2007

Uniosceptycyzm Benedykta XVI

nczas.com: "Europa wydaje się podążać drogą, która może ją doprowadzić do pożegnania z historią". "Skoro z okazji 50. rocznicy Traktatów Rzymskich rządy Unii pragną zbliżyć się do swoich obywateli, jak mogłyby wykluczyć zasadniczy element tożsamości europejskiej, jakim jest chrześcijaństwo, z którym szeroka większość z nich się identyfikuje?" - te dwa cytaty nie są komentarzem jakiegoś zagorzałego przeciwnika Unii Europejskiej. To słowa Papieża Benedykta XVI wypowiedziane podczas spotkania COMECE (Komisja Episkopatów Wspólnoty Europejskiej) z okazji 50. rocznicy uchwalenia Traktatów Rzymskich.

Polecam artykuł Pawła Toboła-Pertkiewicza w tygodniku „Najwyższy Czas!”.

11 kwi 2007

Pilnujmy własnego światła

Rzeczpospolita: Rozmowa Miłosza Marczuka i Beaty Zubowicz z Vittorio Messorim, słynnym włoskim publicystą religijnym

Rz: Ostatnio mamy do czynienia z wysypem publikacji, które dowodzą, że Chrystus nie zmartwychwstał. Przykładem jest książka Andreasa Faber-Kaisera, który twierdzi, że Jezus żył w Kaszmirze ponad 120 lat i zmarł śmiercią naturalną. Idąc na spotkanie z panem, zajrzeliśmy do księgarni ezoterycznej. Króluje Dan Brown. Jak pan to odbiera? Pan, który przeprowadził śledztwo w sprawie zmartwychwstania?


Vittorio Messori: Na początku chciałbym zaznaczyć, że nie urodziłem się jako katolik. Pochodzę z rodziny antyklerykalnej. Cała moja edukacja od szkoły podstawowej po uniwersytet przebiegała w duchu ateistycznym. Skończyłem nauki polityczne, a profesorowie tego wydziału byli przesiąknięci laicyzmem. Do badania ewangelii podszedłem więc w sposób racjonalny, tak jak mnie nauczono. Chciałem sprawdzić, czy historia Jezusa jest tylko piękną bajką, czy prawdziwym wydarzeniem. Z tego śledztwa w 1976 roku powstała książka "Opinie o Jezusie". Ja, dziecko wolnomyślicielskiego Turynu, doszedłem do wniosku, że Jezus jest synem Boga i że zmartwychwstał.

Rozmowa z Vittorio Messorim w całości w Rzeczpospolitej.

Aborcyjna maszyna ruszyła

korespondent.pl: Amerykańska organizacja proaborcyjna Center for Reproductive Rights (CRR) wyszkoliła w Polsce 15 prawników, którzy będą pomagać w liberalizacji polskiej ustawy. Dobrze opłacani prawnicy już pomogli ośmieszyć ciemną Polskę i przetrzepać kieszenie polskim podatnikom. Udział profesjonalistów litygacyjnych to tylko jeden z powodów, dlaczego polskie władze, i nie tylko one, przegrały w sprawie p.Tysiąc.

Artykuł Natalii Dueholm w całości w serwisie korespondent.pl.