Rzeczpospolita: Rozmowa Miłosza Marczuka i Beaty Zubowicz z Vittorio Messorim, słynnym włoskim publicystą religijnym
Rz: Ostatnio mamy do czynienia z wysypem publikacji, które dowodzą, że Chrystus nie zmartwychwstał. Przykładem jest książka Andreasa Faber-Kaisera, który twierdzi, że Jezus żył w Kaszmirze ponad 120 lat i zmarł śmiercią naturalną. Idąc na spotkanie z panem, zajrzeliśmy do księgarni ezoterycznej. Króluje Dan Brown. Jak pan to odbiera? Pan, który przeprowadził śledztwo w sprawie zmartwychwstania?
Vittorio Messori: Na początku chciałbym zaznaczyć, że nie urodziłem się jako katolik. Pochodzę z rodziny antyklerykalnej. Cała moja edukacja od szkoły podstawowej po uniwersytet przebiegała w duchu ateistycznym. Skończyłem nauki polityczne, a profesorowie tego wydziału byli przesiąknięci laicyzmem. Do badania ewangelii podszedłem więc w sposób racjonalny, tak jak mnie nauczono. Chciałem sprawdzić, czy historia Jezusa jest tylko piękną bajką, czy prawdziwym wydarzeniem. Z tego śledztwa w 1976 roku powstała książka "Opinie o Jezusie". Ja, dziecko wolnomyślicielskiego Turynu, doszedłem do wniosku, że Jezus jest synem Boga i że zmartwychwstał.
Rozmowa z Vittorio Messorim w całości w Rzeczpospolitej.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz