Michalkiewicz: W odróżnieniu od Wspólnego Rynku, Unia Europejska jest politycznym projektem socjalistów. A u socjalistów – wiadomo; w miarę postępów socjalizmu walka klasowa się zaostrza.
Realizacja politycznego projektu Unii Europejskiej jest już bardzo zaawansowana; zgodnie z rozkazem zawartym w Deklaracji Berlińskiej, do 2009 roku „wszyscy” mają przyjąć konstytucję Eurosojuza, zwaną dla niepoznaki „traktatem reformującym”. W tej sytuacji musi też zaostrzać się walka klasowa, co najlepiej możemy zobaczyć właśnie w Polsce.
Polska bowiem uchodzi w powszechnej opinii za kraj katolicki, a w każdym razie taki, w którym duchowieństwo ma spory wpływ na bieg spraw publicznych i sposób myślenia ludzi. Takiego słonia w menażerii socjaliści nie mogą nie zauważyć, toteż wszystko wskazuje na to, iż walka klasowa nasiliła się zwłaszcza na tym odcinku.
W tej walce chodzi przeforsowanie w Polsce takiej wersji chrześcijaństwa, która nie kolidowałaby z projektami zoperowania europejskich narodów na socjalistyczną modłę. Socjalizm ma być przyjęty powszechnie i bez zastrzeżeń. W tej sytuacji dopuszczalna wersja chrześcijaństwa przyjmuje kształt tzw. „kościoła otwartego”, tzn. podporządkowanego i posłusznie podporządkowujacego się „standardom” ustalanym przez gremia polityczne.
Polecam artykuł Stanisława Michalkiewicza w całości.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz