30 lis 2007

Najłatwiej zabić gazetą

rp.pl: Sprawą Andrzeja Kerna i jego córki Moniki 15 lat temu żyły wszystkie media. Ówczesny wicemarszałek Sejmu został skazany na polityczną śmierć. Późniejsze informacje o ludziach, którzy wtedy go oskarżali, stawiają teraz całą historię w innym świetle.
[...]
Jednak już wtedy dla niektórych osób sprawa Kerna była pierwszym wykonanym profesjonalnie, bo za pomocą mediów, politycznym mordem. Prof. Ryszard Legutko - wówczas jeszcze nie polityk, ale publicysta - nazwał to "największą kompromitacją środowiska medialnego w dziejach Trzeciej Rzeczypospolitej". Bo choć Kern fizycznie nie ucierpiał, na trwałe został wyeliminowany zżycia publicznego. Stał się najlepszym przykładem na prawdziwość powiedzenia, że polityka, tak jak muchę, najłatwiej zabić gazetą.
[...]
Sprawa Kerna po powrocie Moniki wytraciła medialny impet. Odżyła jeszcze pod koniec lat 90., kiedy ówczesny rzecznik praw obywatelskich prof. Adam Zieliński wniósł kasację od orzeczenia sądowego, że były wicemarszałek nie nadużył władzy. Jednak nikt z osób, które wtedy ferowały wyroki, publicznie do sprawy nie wrócił.

Artykuł w całości w Rzeczpospolitej.

Brak komentarzy: