25 lis 2008

Międzynarodowy Apel na rzecz Praw i Godności Osoby Ludzkiej i Rodziny

Z Apelu C-FAM (jedynej grupy pro-life działającej w ONZ w zakresie polityki społecznej) Instytut Rodziny Katolickiej i Praw Człowieka

Wzywamy zatem:
Wszystkie rządy do interpretowania Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka prawidłowo, tak aby:
   
Każdy człowiek miał prawo do życia, wolności i bezpieczeństwa swej osoby 
(Artykuł 3).
 
Mężczyźni i kobiety, bez względu na jakiekolwiek różnice rasy, narodowości lub wyznania, mieli prawo po osiągnięciu pełnoletności do zawarcia małżeństwa i założenia rodziny 
(Artykuł 16).
  
Rodzina była naturalną i podstawową komórką społeczeństwa i miała prawo do ochrony ze strony społeczeństwa i państwa (Artykuł 16). 
  
Matka i dziecko mieli prawo do specjalnej opieki i pomocy (Artykuł 25).
 
Rodzice mieli prawo pierwszeństwa w wyborze rodzaju nauczania, którym objęte będą ich dzieci (Artykuł 26).

Zachęcam do zapoznania się z Apelem C-FAM i do podpisania go.

3 paź 2008

„Mała Moskwa”, czyli Polska, której nie znosi salon

RzeczpospolitaLegnica to była mała Moskwa! Koszary, Rosjanie, enklawy dla oficerów sowieckich, ćwiczenia, arsenały. Film Krzystka obala mit „Czterech pancernych i psa”, którym karmi się dzieci do dziś – pisze publicystka Teresa Bochwic

Artykuł »„Mała Moskwa”...« w całości w Rzeczpospolitej. Polecam.

3 wrz 2008

Śmierć mózgu niewłaściwym kryterium orzekania zgonu człowieka?

PiotrSkarga.plPrawdziwą burzę medialną wywołała agencja ANSA, podając wiadomość, że Watykan domaga się rewizji tzw. Raportu Harwardzkiego, w którym za kryterium orzeczenia zgonu człowieka przyjęto tzw. śmierć mózgu (mózgową). Taką wymowę miał mieć rzekomo artykuł wstępny „L'Osservatore Romano”, związany z 40. rocznicą tej przełomowej dla medycyny zmiany, to jest odejścia od kryterium ustania pracy serca i płuc, które przez wieki były symptomem śmierci.

1 wrz 2008

Okrucieństwo inkwizycji to bajka

Dziennik Zachodni: Z Romanem Konikiem, autorem książki "Obrona Świętej Inkwizycji", rozmawia Sebastian Reńca

Przeciętny katolik wie o inkwizycji tyle, ile zobaczył w filmie "Imię róży". Inkwizycja kojarzy mu się ze stosami, torturami i sadystami, a jak było naprawdę?


Obraz ten przystaje do inkwizycji w sposób znikomy. Oskarżanie inkwizytorów choćby o stosy jest nieporozumieniem. Stosy były wymysłem prawodawstwa rzymskiego. Instytucja inkwizycji znana jest przede wszystkim z literatury popularnonaukowej, która wiele czerpie z dziedzictwa oświeceniowego. Sztandarowym przykładem jest postać Bernarda Gui, inkwizytora Toledo, którego opisał Umberto Eco w powieści "Imię róży". Jeszcze gorzej przedstawiono go w filmie na podstawie tej książki. Jawi się on jako geriatryczny mnich, którego jedyną rozrywką jest grzanie rąk przy płonących stosach. Bernard Gui jako rzeczywista postać historyczna był inkwizytorem Toledo i przez 16 lat, kiedy pełnił tę posługę, orzekł winę w stosunku do 913 osób, a tylko 42 osoby jako groźnych rebeliantów (recydywistów, pedofili, kryminalistów) przekazał władzy świeckiej. Nie było to wcale jednoznaczne z karą śmierci dla nich. Nowatorstwo Gui polegało na tym, że jako jeden z pierwszych inkwizytorów analizował podejrzanych o herezję pod kątem choroby psychicznej, a gdy ją stwierdzał, rezygnował z dalszych przesłuchań. U protestantów osoby te trafiłyby niechybnie na stos. Jednak stworzony przez Eco mit działa mocniej niż prawda historyczna.


Wywiad z Romanem Konikiem, autorem książki 'Obrona Świętej Inkwizycji' w całości w Dzienniku Zachodnim.

19 sie 2008

Rebecca Walker - Judasz feminizmu?

fronda.pl: Feministki, czerpiąc z engelsowskiej wizji macierzyństwa jako "zniewolenia", walczą o "wyzwolenie z roli maszyny do rodzenia dzieci". Co jednak robią, gdy ich własne dzieci zdradzają ich ideały?

Polecam tekst pt. 'Rebecca Walker - Judasz feminizmu?' w serwisie fronda.pl.

22 lip 2008

O dwóch wizjach Unii

Jacek Tomczak: Euroentuzjastom, gotowym bez namysłu przyjąć każdy przepis i dyrektywę wydaną przez Unię Europejską najłatwiej wszystkich przeciwników politycznych zakwalifikować, jako ciemnogród, wrogów Europy, zwolenników zaścianka etc. W bezkrytycznej apologii UE nie zastanawiają się nad możliwymi alternatywnymi kierunkami jej rozwoju, akcentując prosty podział na tych, którzy akceptują UE w tej postaci, co teraz oraz na tych, którzy nie akceptują jej w ogóle.
[...]
Występując pod płaszczykiem natrętnej apologii "wartości demokratycznych" Wspólnota jest silnie antydemokratyczna.

Może nieco przesadzone, lecz dosyć trafne porównanie poczynił wspomniany Bukowski. Otóż, zwrócił on uwagę, że Unią Europejską, podobnie jak niegdyś ZSRS rządzi kilkunastu przez nikogo nie wybieranych dygnitarzy, a jedyny demokratycznie wybierany organ UE, tj. Parlament Europejski nie ma praktycznie żadnej władzy.

Co ciekawe, europejscy przywódcy nigdy nie przyznają się do tego, ukrywanego za fasadą haseł typu "głos ludu - głosem Boga", antydemokratyzmu. Wciąż będą urządzać referenda, nie przestaną też sprawiać wrażenia, że głos każdego członka UE jest równie ważny.

Tyle że referenda będą robić do momentu aż lud zdecyduje tak, jak chcą oni (np. w Szwajcarii już 5 razy organizowano referendum ws. wejścia do UE i za każdym razem Szwajcarzy byli przeciw; spodziewam się kolejnych głosowań), a głos każdego członka będzie równie ważny pod warunkiem, że głosuje on tak, jak największe państwa.

Artykuł Jacka Tomczaka można przeczytać w całości w serwisie Strona Prokapitalistyczna.

11 lip 2008

Premier Tusk blokował nas pięć miesięcy

Rzeczpospolita: Uważam, że po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego stan prawny jest zdefiniowany i aneks do raportu o likwidacji WSI będzie opublikowany – mówi były szef komisji weryfikacyjnej Antoni Macierewicz w rozmowie z Małgorzatą Subotić

Czy pytanie, czyja jest Polska, pozostaje nadal aktualne? Zadał je Jan Olszewski 16 lat temu, tuż przed odwołaniem jego rządu.


Antoni Macierewicz, były szef komisji weryfikacyjnej WSI: Bardziej aktualne niż kiedykolwiek. Nasze przestrogi o zagrożeniu ze strony mafii powstającej w oparciu o byłą SB i komunistyczną wojskówkę się sprawdziły. A WSI ją ochraniały, co wynika z aneksu i zawiadomień do prokuratury przygotowanych przez komisję. Wiedzę na temat źródeł patologii mamy dziś nieporównanie większą niż 16 lat temu.


Jaka to wiedza?


Znamy nazwiska, konta w bankach szwajcarskich, sumy nielegalnie przekazywane, a nawet "zwyczajowy" procent od kontraktów zbrojeniowych wpłacany na konta WSI. Większość struktury gospodarczej jest w rękach ludzi dawnego aparatu komunistycznego. I dzięki pracy komisji możemy to udowodnić.


A konkretniej?


Tysiąc najważniejszych przedsiębiorstw w Polsce jest kierowanych przez ludzi związanych z agenturą II Zarządu Sztabu Generalnego LWP, WSW, WSI. Ci ludzie zostali zidentyfikowani. Stąd strach i agresja wobec komisji.


[...]


Czy ustalenia zmieniły jakoś rzeczywistość?


Po objęciu władzy przez PO efekty prac komisji są marnowane. PO boi się weryfikacji. Cały wysiłek Platformy ma na celu mistyfikację polegającą na zamaskowaniu prawdziwych celów przejęcia akt komisji i faktycznej restytucji WSI. Premier Tusk wprost napisał do Sejmu, że celem nowej ustawy jest "ponowne zagospodarowanie żołnierzy Wojskowych Służb Informacyjnych". Wśród obecnych ministrów i liderów PO są ludzie podejrzewani o prowadzenie dwuznacznych kontraktów z Rosjanami i o wykorzystywanie podsłuchów.


To poważny zarzut, ale dlaczego mówi pan o przejęciu dokumentów?


Bo SKW nielegalnie zabrała akta innych służb. Art. 15 rozporządzenia prezesa Rady Ministrów stwierdza, że "po zakończeniu działalności komisji weryfikacyjnej" przewodniczący przesyła dokumenty do ich wytwórców. Tymczasem większość materiałów była własnością wywiadu, a także ABW, AW, prokuratury, policji i IPN. A teraz tysiące akt, w tym 71 doniesień komisji do prokuratury razem z dowodami, oraz setki pozytywnych i negatywnych stanowisk wraz z uzasadnieniami leży, zamiast w kancelarii tajnej, w salach na jednym z pięter SKW bez żadnego zabezpieczenia, przy otwartych drzwiach. Wszyscy żołnierze SKW, którzy tam przechodzą, mogą zajrzeć do najtajniejszych akt, m.in. wywiadu cywilnego. Związek tych wydarzeń z kryzysem w rozmowach z Amerykanami jest moim zdaniem nieprzypadkowy.


Polecam wywiad z Antonim Macierewiczem zamieszczony w Rzeczpospolitej.

10 lip 2008

Konaj Lachu!

Rzeczpospolita: (...) Była niedziela, czerwiec 1943 r. w dzień Zielonych Świąt za dnia grupa uzbrojonych Ukraińców z UPA otoczyła ze wszystkich stron naszą małą kolonię.

Relacja Bronisławy Murawskiej-Żygadło


Byliśmy wtedy wszyscy w domu: ojciec Antoni, bracia Marian – lat 16, Adam – lat 9, siostra Basia – lat 2 i ja – 15-letnia dziewczyna. Mama Antonina w tym czasie poszła do mieszkającego obok brata mego ojca Aleksandra Murawskiego.

Mordercy spod znaku UPA spotkali ojca na podwórzu, wprowadzili go do kuchni i kazali mu położyć się na podłodze. Pamiętam wybladłą twarz ojca. Szepnął cicho do nas: „kładziemy się, dzieci, oni teraz będą rabować”. W tej sekundzie usłyszałam wystrzał karabinowy. Trzymałam w ręku siostrzyczkę Basię. Poderwałam się nagle i wyskoczyłam przez okno. Basia wypadła mi z rąk. Padły za mną strzały. Biegłam jak szalona w kierunku pola. Wpadłam w gęstwinę wysokiego łanu żyta, to mnie ocaliło.

11 lipca 1943, 65 lat temu, na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, rozpoczęły się masowe mordy Polaków przez Ukrainców z UPA. Polecam jeden z artykułów z Rzeczpospolitej obrazujący tą wielką tragedię dziesiątek tysięcy Polaków od niemowląt do starców.

8 lip 2008

Agata w świecie nieobecnych mężczyzn

Jan Pospieszalski: Jeszcze raz wracam do sprawy Agaty...

Czytałem przed tygodniem w gazecie list do Agaty. Autorka listu, Kasia, doradza jej, by mimo decyzji o przerwaniu ciąży, trzymała głowę wysoko. Jako czternastolatka ma bowiem – zdaniem piszącej - prawo do miłości, do błędu, ale także prawo do decydowania w sprawach dotyczących jej własnego ciała. Szalona zabawa, spontaniczność i życie chwilą, to atrybuty młodości, z której w pełni powinna korzystać.


Pomyślałem, że też napiszę swój list do Agaty. Po chwili jednak uznałem, że najpierw powinienem napisać do ojca chłopaka Agaty, czyli do dziadka dziecka tych młodocianych rodziców.


List Jana Pospieszalskiego w całości w jego blogu.

28 cze 2008

Kto spełnił najgorszy sen Agaty?

prawy.pl: Swojej koleżance, która próbowała pomóc Agacie uchronić się przed aborcją chcianą przez jej matkę, dziewczyna napisała:

„Dziękuję ci za to, że powiedziałaś pani X. Dziękuję ci za to, że próbowałaś mi (nam?) pomóc ale na nic to się zdało. Jutro mam aborcję w szpitalu na Lubartowskiej, nie mogę zrobić już nic, nie chcę tego. Mam tylko nadzieję, że po tym wszystkim nie popadnę w depresję i nie zrobię sobie krzywdy”.

Parę dni później, gdy „Wyborcza” już wywalczyła swoje aborcyjne panaceum dla Agaty, napisała ona na swym blogu: „Najgorszy sen się spełnił”. Żyjemy zatem w świecie, w którym dorośli, władający naciskiem mediów, starają się spełniać sny dzieci – nawet jeśli są to ich najgorsze sny, to jest im zupełnie obojętne.


Zachęcam do przeczytania artykułu Pawła Milcarka w serwisie prawy.pl.

23 cze 2008

Wątpliwości, co do najbliższej przyszłości UE

Václav Klaus: Kiedy patrzę wstecz na ostatnie pięćdziesiąt lat, widzę dwa różne etapy procesu integracji europejskiej, podczas których realizowane były dwa różne modele integracyjne. Na początku przeważał model liberalny. Charakteryzowała go liberalizacja wszelkich przejawów ludzkiej aktywności, poprzez usuwanie barier na granicach państw, które utrudniały przepływ towarów, usług, pracy i kapitału, a także idei i wzorców kulturowych. Jego główną cechą było wspomniane usuwanie przeszkód i współpraca międzyrządowa. Następnie przewagę zdobył drugi model, który zwykłem nazywać harmonizacyjnym. Do jego cech charakterystycznych należą: centralizm, odgórna regulacja, system "standardów unijnych" w polityce, ekonomii i gospodarce oraz homogenizacja sposobów życia. Jednakże najważniejszymi jego przejawami są: odgórne przeprowadzanie unifikacji oraz ponadnarodowość. Jestem oczywiście zwolennikiem pierwszego z modeli, zdaję sobie jednakże sprawę z tego, że w rzeczywistości nigdy nie spotkamy modelu wzorcowego, lecz miksturę cech obydwu z nich. Problemem jest, które cechy zdobędą przewagę.

Nie ma wątpliwości, w jakim miejscu znajdujemy się obecnie. Jestem w pełni przekonany, że unifikacja przeprowadzana w ramach drugiego modelu zaszła dalej, niż było to konieczne, racjonalne i gospodarczo uzasadnione.


Z fragmentami książki Prezydenta Czech Václava Klausa pt. Czym jest europeizm? można zapoznać się w serwisie Strona Prokapitalistyczna.

20 cze 2008

Plama na sztandarze

Rzeczpospolita: Hańba, że pan śmie zapytać o coś podobnego – tymi słowami Lecha Wałęsy zaczyna się film „TW »Bolek«” Grzegorza Brauna i Roberta Kaczmarka. Ta wypowiedź byłego prezydenta pochodzi z innego filmu Brauna pt. „Plusy dodatnie, plusy ujemne”, którego na początku 2006 roku, za prezesury Jana Dworaka, publiczna telewizja pokazać nie chciała (dostępny jest na youtube.pl).

Artykuł w całości w Rzeczpospolitej. Film „TW »Bolek«” można obejrzeć w serwisie YouTube.
Zachęcam także do obejrzenia filmu „Plusy dodatnie, plusy ujemne”.

8 cze 2008

Wałęsie bije dzwon prawdy

Nasza Polska: Z Krzysztofem Wyszkowskim, publicystą i działaczem przedsierpniowych Wolnych Związków Zawodowych, rozmawia Piotr Jakucki

- 13 maja Sąd Wojewódzki w Gdańsku odroczył, w kolejnej odsłonie, proces o naruszenie dóbr osobistych wytoczony przeciwko Panu przez Lecha Wałęsę. Przypomnę: poszło o to, że zarzucił Pan byłemu przewodniczącemu "Solidarności" agenturalność. Jest Pan zadowolony z decyzji Sądu?

- Nowa sędzia zachowuje się całkowicie odmiennie od swych poprzedniczek. Wysłała już do IPN zapytanie, czy w archiwum Instytutu istnieją jakieś dokumenty, które nie były znane Sądowi Lustracyjnemu rozpatrującemu sprawę Lecha Wałęsy w 2000 r. Ta decyzja oznacza, że podczas następnych rozpraw rozpocznie się postępowanie dowodowe, którego bezprawnie odmawiano podczas poprzednich dwóch procesów przed Sądem Okręgowym w Gdańsku, co dwukrotnie zostało napiętnowane w orzeczeniach Sądu Apelacyjnego. Wynik postępowania dowodowego jest oczywisty, a więc od tej chwili Wałęsie bije dzwon prawdy.


- Być może wyrok zapadnie w innych już realiach. W ostatnim numerze "Naszej Polski" opublikowaliśmy zapis rozmowy, jaką przeprowadził Pan przed kilkoma laty z funkcjonariuszem SB. Poświadcza on, że Wałęsa podpisał deklarację lojalności. Kiedy ta rozmowa się odbyła i czy jest wiarygodna? Czy ten funkcjonariusz zgodził się wystąpić jako świadek na rozprawie?

- Tak, będzie moim świadkiem, ponieważ jego relacja jest prawdziwa, tzn. w najdrobniejszych szczegółach została następnie potwierdzona dokumentami i relacjami innych świadków. Szczegółów kontaktu na razie nie chcę ujawniać, żeby nikomu nie zaszkodzić. To bardzo ciekawa postać - człowiek, który przez cierpienie osobiste doszedł do przekonania, że musi stanąć po stronie prawdy. Mam dla niego wielki szacunek, bo ujawnienie mi szczegółów agenturalnej praktyki Wałęsy z pewnością nie było łatwe w sytuacji, gdy "układ" trzyma się mocno i potrafi się mścić za zerwanie zmowy milczenia. W przeciwieństwie do bogatego i wpływowego Wałęsy, ja nie mógłbym zrewanżować się mu w żaden skuteczny sposób. Oczywiście zapytałem o zgodę na nagrywanie i ją otrzymałem. Niedawno relacja tego byłego funkcjonariusza SB została nakręcona profesjonalnym sprzętem jako film, który może już niedługo zostanie wyemitowany.


- Od lat mówi się, że Wałęsa przyznał się do faktu donoszenia do SB na pewnym spotkaniu, chyba pod koniec lat 70. lub w 1980 r., proszę ewentualnie mnie skorygować, w którym uczestniczyli działacze WZZ. Czy takie spotkania faktycznie miało miejsce?

- Tak, ludzie godni zaufania wielokrotnie opowiadali mi, że w grudniu 1979 r. w mieszkaniu Joanny i Andrzeja Gwiazdów Wałęsa przyznał się do współpracy z SB i zostało to nagrane na magnetofon przez Andrzeja Bulca. Niestety kasetę wziął do skopiowania Bogdan Borusewicz i więcej jej nie widziano.


Całość w tygodniku Nasza Polska.

26 maj 2008

Rotmistrz Witold Pilecki

ipn.gov.pl: PILECKI Witold (1901-1948) pseudonimy „Witold", „Tomek", „Romek", nazwiska konspiracyjne: „Tomasz Serafiński", „Roman Jezierski, „Leon Bryjak", „Jan Uznański", „Witold Smoliński", kryptonim „T-IV"; oficer rezerwy Wojska Polskiego, współzałożyciel Tajnej Armii Polskiej, dobrowolny więzień KL Auschwitz, oficer Komendy Głównej Armii Krajowej i „NIE", więzień polityczny okresu stalinowskiego, ofiara mordu sądowego.

Zachęcam do odwiedzenia serwisu Instytutu Pamięci Narodowej poświęconego rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu.

21 maj 2008

Równość wszystkich religii?

ks. Marek Dziewiecki: Im bardziej dana religia zniekształca obraz Boga i człowieka, tym bardziej głosi tezę, że wszystkie religie są sobie równe.

Podstawowym dogmatem kultury ponowoczesności jest wiara w to, że nie istnieje obiektywna prawda. Wyznawcy tego dogmatu zupełnie nie przejmują się faktem, że wiara, którą głoszą, jest wewnętrznie sprzeczna. Negują bowiem możliwość istnienia obiektywnej prawdy, a jednocześnie to swoje przekonanie, że nie istnieje żadna obiektywna prawda, uznają za... prawdę obiektywną! Ucieczka od prawdy nie ogranicza się w naszych czasach już tylko do sfery politycznej, moralnej czy obyczajowej, ale wdziera się również w sferę religijną, a zatem w tę sferę, która z definicji stanowi przestrzeń objawienia się człowiekowi Boga, który jest Ostateczną Rzeczywistością i który jest Pełną Prawdą.

Artykuł ks. Marka Dziewieckiego można przeczytać w całości w serwisie Opoka.

25 kwi 2008

Francja: morderczyni własnego upośledzonego dziecka uniewinniona

PiotrSkarga.pl: Uniewinnienie Lydie Debaine, oskarżonej o zabicie swojej upośledzonej córki, wywołało w środowiskach sędziowskich, politycznych i naukowych we Francji żywą dyskusję – donosi „Nasz Dziennik”. Sąd karny w Pointois (Val-d'Oise) uznał za niewinną matkę, która podała swojej córce trujące pastylki, a następnie utopiła ją w wannie. Prokurator generalny sądu apelacyjnego w Wersalu Jean-Amédée Lathoud oświadczył, że wniesie apelację, domagając się anulowania wyroku.

Całość w serwisie PiotrSkarga.pl.

20 kwi 2008

Po stronie nadziei i strachu

rp.pl: Warszawa, lata okupacji. W tramwaju ktoś krzyknął: „To jest Żydówka, łapcie ją”. Nikt nie usłuchał tego wezwania

W cieniu „Strachu” i dyskusji wokół niego znalazła się książka „Utajone miasto. Żydzi po aryjskiej stronie Warszawy (1940 – 1945)”. Gunnara S. Paulssona. Paulsson, historyk, który doktoryzował się w Oxfordzie i jest wykładowcą Oxford Centre for Hebrew and Jewish Studies, miał osobiste powody do zajęcia się losami ukrywających się Żydów: jego matka była uratowaną z Holokaustu polską Żydówką.


Całość w Rzeczpospolitej.

18 kwi 2008

Milczenie owiec i pasterzy? Finis Poloniae?

Ks. Małkowski: My nie możemy nie mówić - w ten sposób apostołowie św. Piotr i św. Jan postawieni przed sądem Sanhedrynu dają świadectwo wolności w prawdzie słowa Bożego przeciw tym prześladowcom, którzy chcą zamknąć im usta i narzucić posłuszeństwo ustawom ludzkim według woli sprawujących władzę, przeciw prawu Bożemu i posłuszeństwu woli Boga (Dz 4, 19-20).

Milczenie, gdy trzeba mówić, jest antyświadectwem, odmową świadectwa danego prawdzie. Nieprawdziwy, bo niewierny Bogu i ludziom traktat reformujący Unii Europejskiej powinien być odrzucony przez panstwa i narody, jeżeli one mają tworzyć wspólnotę ojczyzn i żyć. Ów traktat ustanawia socjalistyczne państwo totalitarne, którego celem jest zniszczenie ludzkich wspólnot.


I oto obłudnie deklarowana demokracja przekształca się w zakamuflowany, a następnie jawny totalitaryzm, zgodnie z przestrogą wypowiedzianą wielokrotnie przez sługę Bożego Jan Pawła II. Ze złodziejskim pośpiechem traktat narzucany jest Polakom nieświadomym jego istoty.


Owce milczą, bo są oszukane, i nie wiedzą, co im grozi. Ale dlaczego milczą pasterze, którzy wiedzą więcej niż owce? I nie tylko wiedzą, ale ponoszą odpowiedzialność za owce, za nasz Naród, naszą znowu zniewalaną Polskę.


Tekst zaczerpnięty z blogu ks. Stanisława Małkowskiego w serwisie prawica.net.

11 kwi 2008

Unia Europejska nie chce potępić komunistycznych zbrodni

PiotrSkarga.pl: Bruksela nie chce otwartej dyskusji o zbrodniach komunistycznych dyktatur. Zamiast obiecanej publicznej debaty zorganizowała zamknięte spotkanie ekspertów – donosi „Rzeczpospolita”. W czasie dyskusji w imieniu Komisji Europejskiej głos zabrał jej wiceprzewodniczący Jacques Barrot. Mówił o zbrodniach totalitarnych, jednak nie wymienił komunizmu z nazwy.

Całość w serwisie PiotrSkarga.pl.

3 kwi 2008

W historycznym momencie

michalkiewicz.pl: Bez żadnej naszej zasługi staliśmy się mimowolnymi świadkami, a poniekąd – również uczestnikami historycznego momentu. 1 kwietnia o godzinie 17,17 Sejm Rzeczypospolitej Polskiej głosami 384 posłów, przy 56 głosach sprzeciwu i 12 wstrzymujących się, uchwalił ustawę upoważniającą prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego do ratyfikowania Traktatu Reformującego zwanego Traktatem Lizbońskim. Przypominam datę, godzinę, a także inne okoliczności tej decyzji, podobnie jak nazwisko prezydenta, ponieważ składając podpis pod Traktetem Reformującym już na wieki zajmie miejsce w historii Polski obok króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Stanisław August, jak wiadomo, swoim podpisem legitymizował likwidację państwa polskiego wskutek III rozbioru, zaś pan prezydent Lech Kaczyński, ratyfikując Traktat Reformujący, formalnie zrezygnuje z niepodległości Polski i włączy ją do nowego państwa pod nazwą Unia Europejska, w charakterze jego części składowej.

Całość w serwisie michalkiewicz.pl.

26 mar 2008

Niedobra nowina

michalkiewicz.pl: Oto niedawno Penitencjaria Apostolska opublikowała katalog nowych grzechów, wśród których spotykamy m.in. niesprawiedliwość społeczną, handel narkotykami, zanieczyszczanie środowiska i „nieprzyzwoite bogactwo”. Taką poważną zastawkę wypada nam rozebrać sobie z należną uwagą.

Analizę znaczenia nowych grzechów można przeczytać w felietonie Stanisława Michalkiewicza.

13 mar 2008

Socjalfaszystowskie imperium

michalkiewicz.pl: Traktat Reformujący, którego podpisanie 13 grudnia w Lizbonie uruchomiło procedurę ratyfikacyjną, jest nieznacznie zmienioną wersją Traktatu Ustanawiającego Konstytucję dla Europy, którego ratyfikowanie, a zatem i wejście w życie zostało zablokowane wskutek odrzucenia go w referendach przeprowadzonych we Francji i Holandii. Jak z rozbrajającą szczerością ujawnił były przewodniczący Konwentu, który Traktat Konstytucyjny przygotował, były francuski prezydent Valery Giscard d`Estaing, celem tej kosmetycznej zmiany, obejmującej przede wszystkim zmianę nazwy, było stworzenie wrażenia, iż Traktat Reformujący ma charakter jedynie korekty traktatów już istniejących, wobec czego do jego ratyfikowania nie potrzeba przeprowadzać żadnych referendów, tylko dokonać ratyfikacji przez parlamenty. W ten sposób wyszło na jaw kłamstwo zapisane w art. 1. rozdziału I Traktatu Konstytucyjnego, który stwierdzał, że zainspirowana wolą obywateli (…) niniejsza konstytucja ustanawia Unię Europejską. W świetle deklaracji byłego prezydenta Francji jest oczywiste, że żadnej „inspiracji” ze strony „obywateli” nie było.

Artykuł Stanisława Michalkiewicza w całości w serwisie michalkiewicz.pl.

24 sty 2008

Google cenzuruje

piotrskarga.pl: Amerykańska firma Google odmówiła zamieszczenia na stronach swojej wyszukiwarki internetowej reklamy Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Księdza Piotra Skargi zachęcającej do protestu przeciwko przyjęciu w Polsce Karty Praw Podstawowych – czytamy w „Naszym Dzienniku”. – Niezależnie od decyzji Google i nieprzychylności laickich mediów naszą kampanię obywatelskiego sprzeciwu prowadzimy w dalszym ciągu, ponieważ sprawa nie jest jeszcze do końca przesądzona – mówi w wywiadzie dla „NDz” Piotr Kucharski, asystent zarządu SKCh im. Księdza Piotra Skargi.

Całość: http://www.piotrskarga.pl/ps,1119,2,0,1,I,informacje.html

8 sty 2008

Jezuici chcą być cool

rp.pl: Rz: Dziś w Rzymie rozpoczynają się wybory generała zakonu jezuitów. W czasie głosowania jezuici będą się posługiwać najnowszymi technologiami. W ogóle zakon ten jest bardzo nowoczesny i postępowy. Ale nie zawsze tak było.

Paweł Milcarek: Nie zawsze. Zakon jezuitów wyrósł w klimacie kontrreformacji. Wówczas wśród zakonników panowało pragnienie wojowania dla Kościoła, bronienia i rozszerzania ortodoksyjnej wiary chrześcijańskiej, oraz niezwykle mocno podkreślane posłuszeństwo papieżowi. Dla dzisiejszych jezuitów ortodoksja i nauczanie Kościoła stały się w pewnym momencie nieatrakcyjne. Dziś ważniejsze jest dla nich to, by być na bieżąco z modami. Jezuici stali się zakonem, który często wręcz szokuje swoją wyszukaną nowoczesnością i z którym Kościół ma wiele trudności.

Wywiad z Pawłem Milcarkiem w całości w Rzeczpospolitej.