prawy.pl: Swojej koleżance, która próbowała pomóc Agacie uchronić się przed aborcją chcianą przez jej matkę, dziewczyna napisała:
„Dziękuję ci za to, że powiedziałaś pani X. Dziękuję ci za to, że próbowałaś mi (nam?) pomóc ale na nic to się zdało. Jutro mam aborcję w szpitalu na Lubartowskiej, nie mogę zrobić już nic, nie chcę tego. Mam tylko nadzieję, że po tym wszystkim nie popadnę w depresję i nie zrobię sobie krzywdy”.
Parę dni później, gdy „Wyborcza” już wywalczyła swoje aborcyjne panaceum dla Agaty, napisała ona na swym blogu: „Najgorszy sen się spełnił”. Żyjemy zatem w świecie, w którym dorośli, władający naciskiem mediów, starają się spełniać sny dzieci – nawet jeśli są to ich najgorsze sny, to jest im zupełnie obojętne.
Zachęcam do przeczytania artykułu Pawła Milcarka w serwisie prawy.pl.
28 cze 2008
23 cze 2008
Wątpliwości, co do najbliższej przyszłości UE
Václav Klaus: Kiedy patrzę wstecz na ostatnie pięćdziesiąt lat, widzę dwa różne etapy procesu integracji europejskiej, podczas których realizowane były dwa różne modele integracyjne. Na początku przeważał model liberalny. Charakteryzowała go liberalizacja wszelkich przejawów ludzkiej aktywności, poprzez usuwanie barier na granicach państw, które utrudniały przepływ towarów, usług, pracy i kapitału, a także idei i wzorców kulturowych. Jego główną cechą było wspomniane usuwanie przeszkód i współpraca międzyrządowa. Następnie przewagę zdobył drugi model, który zwykłem nazywać harmonizacyjnym. Do jego cech charakterystycznych należą: centralizm, odgórna regulacja, system "standardów unijnych" w polityce, ekonomii i gospodarce oraz homogenizacja sposobów życia. Jednakże najważniejszymi jego przejawami są: odgórne przeprowadzanie unifikacji oraz ponadnarodowość. Jestem oczywiście zwolennikiem pierwszego z modeli, zdaję sobie jednakże sprawę z tego, że w rzeczywistości nigdy nie spotkamy modelu wzorcowego, lecz miksturę cech obydwu z nich. Problemem jest, które cechy zdobędą przewagę.
Nie ma wątpliwości, w jakim miejscu znajdujemy się obecnie. Jestem w pełni przekonany, że unifikacja przeprowadzana w ramach drugiego modelu zaszła dalej, niż było to konieczne, racjonalne i gospodarczo uzasadnione.
Z fragmentami książki Prezydenta Czech Václava Klausa pt. Czym jest europeizm? można zapoznać się w serwisie Strona Prokapitalistyczna.
Nie ma wątpliwości, w jakim miejscu znajdujemy się obecnie. Jestem w pełni przekonany, że unifikacja przeprowadzana w ramach drugiego modelu zaszła dalej, niż było to konieczne, racjonalne i gospodarczo uzasadnione.
Z fragmentami książki Prezydenta Czech Václava Klausa pt. Czym jest europeizm? można zapoznać się w serwisie Strona Prokapitalistyczna.
20 cze 2008
Plama na sztandarze
Rzeczpospolita: Hańba, że pan śmie zapytać o coś podobnego – tymi słowami Lecha Wałęsy zaczyna się film „TW »Bolek«” Grzegorza Brauna i Roberta Kaczmarka. Ta wypowiedź byłego prezydenta pochodzi z innego filmu Brauna pt. „Plusy dodatnie, plusy ujemne”, którego na początku 2006 roku, za prezesury Jana Dworaka, publiczna telewizja pokazać nie chciała (dostępny jest na youtube.pl).
Artykuł w całości w Rzeczpospolitej. Film „TW »Bolek«” można obejrzeć w serwisie YouTube.
Zachęcam także do obejrzenia filmu „Plusy dodatnie, plusy ujemne”.
Artykuł w całości w Rzeczpospolitej. Film „TW »Bolek«” można obejrzeć w serwisie YouTube.
Zachęcam także do obejrzenia filmu „Plusy dodatnie, plusy ujemne”.
8 cze 2008
Wałęsie bije dzwon prawdy
Nasza Polska: Z Krzysztofem Wyszkowskim, publicystą i działaczem przedsierpniowych Wolnych Związków Zawodowych, rozmawia Piotr Jakucki
- 13 maja Sąd Wojewódzki w Gdańsku odroczył, w kolejnej odsłonie, proces o naruszenie dóbr osobistych wytoczony przeciwko Panu przez Lecha Wałęsę. Przypomnę: poszło o to, że zarzucił Pan byłemu przewodniczącemu "Solidarności" agenturalność. Jest Pan zadowolony z decyzji Sądu?
- Nowa sędzia zachowuje się całkowicie odmiennie od swych poprzedniczek. Wysłała już do IPN zapytanie, czy w archiwum Instytutu istnieją jakieś dokumenty, które nie były znane Sądowi Lustracyjnemu rozpatrującemu sprawę Lecha Wałęsy w 2000 r. Ta decyzja oznacza, że podczas następnych rozpraw rozpocznie się postępowanie dowodowe, którego bezprawnie odmawiano podczas poprzednich dwóch procesów przed Sądem Okręgowym w Gdańsku, co dwukrotnie zostało napiętnowane w orzeczeniach Sądu Apelacyjnego. Wynik postępowania dowodowego jest oczywisty, a więc od tej chwili Wałęsie bije dzwon prawdy.
- Być może wyrok zapadnie w innych już realiach. W ostatnim numerze "Naszej Polski" opublikowaliśmy zapis rozmowy, jaką przeprowadził Pan przed kilkoma laty z funkcjonariuszem SB. Poświadcza on, że Wałęsa podpisał deklarację lojalności. Kiedy ta rozmowa się odbyła i czy jest wiarygodna? Czy ten funkcjonariusz zgodził się wystąpić jako świadek na rozprawie?
- Tak, będzie moim świadkiem, ponieważ jego relacja jest prawdziwa, tzn. w najdrobniejszych szczegółach została następnie potwierdzona dokumentami i relacjami innych świadków. Szczegółów kontaktu na razie nie chcę ujawniać, żeby nikomu nie zaszkodzić. To bardzo ciekawa postać - człowiek, który przez cierpienie osobiste doszedł do przekonania, że musi stanąć po stronie prawdy. Mam dla niego wielki szacunek, bo ujawnienie mi szczegółów agenturalnej praktyki Wałęsy z pewnością nie było łatwe w sytuacji, gdy "układ" trzyma się mocno i potrafi się mścić za zerwanie zmowy milczenia. W przeciwieństwie do bogatego i wpływowego Wałęsy, ja nie mógłbym zrewanżować się mu w żaden skuteczny sposób. Oczywiście zapytałem o zgodę na nagrywanie i ją otrzymałem. Niedawno relacja tego byłego funkcjonariusza SB została nakręcona profesjonalnym sprzętem jako film, który może już niedługo zostanie wyemitowany.
- Od lat mówi się, że Wałęsa przyznał się do faktu donoszenia do SB na pewnym spotkaniu, chyba pod koniec lat 70. lub w 1980 r., proszę ewentualnie mnie skorygować, w którym uczestniczyli działacze WZZ. Czy takie spotkania faktycznie miało miejsce?
- Tak, ludzie godni zaufania wielokrotnie opowiadali mi, że w grudniu 1979 r. w mieszkaniu Joanny i Andrzeja Gwiazdów Wałęsa przyznał się do współpracy z SB i zostało to nagrane na magnetofon przez Andrzeja Bulca. Niestety kasetę wziął do skopiowania Bogdan Borusewicz i więcej jej nie widziano.
Całość w tygodniku Nasza Polska.
- 13 maja Sąd Wojewódzki w Gdańsku odroczył, w kolejnej odsłonie, proces o naruszenie dóbr osobistych wytoczony przeciwko Panu przez Lecha Wałęsę. Przypomnę: poszło o to, że zarzucił Pan byłemu przewodniczącemu "Solidarności" agenturalność. Jest Pan zadowolony z decyzji Sądu?
- Nowa sędzia zachowuje się całkowicie odmiennie od swych poprzedniczek. Wysłała już do IPN zapytanie, czy w archiwum Instytutu istnieją jakieś dokumenty, które nie były znane Sądowi Lustracyjnemu rozpatrującemu sprawę Lecha Wałęsy w 2000 r. Ta decyzja oznacza, że podczas następnych rozpraw rozpocznie się postępowanie dowodowe, którego bezprawnie odmawiano podczas poprzednich dwóch procesów przed Sądem Okręgowym w Gdańsku, co dwukrotnie zostało napiętnowane w orzeczeniach Sądu Apelacyjnego. Wynik postępowania dowodowego jest oczywisty, a więc od tej chwili Wałęsie bije dzwon prawdy.
- Być może wyrok zapadnie w innych już realiach. W ostatnim numerze "Naszej Polski" opublikowaliśmy zapis rozmowy, jaką przeprowadził Pan przed kilkoma laty z funkcjonariuszem SB. Poświadcza on, że Wałęsa podpisał deklarację lojalności. Kiedy ta rozmowa się odbyła i czy jest wiarygodna? Czy ten funkcjonariusz zgodził się wystąpić jako świadek na rozprawie?
- Tak, będzie moim świadkiem, ponieważ jego relacja jest prawdziwa, tzn. w najdrobniejszych szczegółach została następnie potwierdzona dokumentami i relacjami innych świadków. Szczegółów kontaktu na razie nie chcę ujawniać, żeby nikomu nie zaszkodzić. To bardzo ciekawa postać - człowiek, który przez cierpienie osobiste doszedł do przekonania, że musi stanąć po stronie prawdy. Mam dla niego wielki szacunek, bo ujawnienie mi szczegółów agenturalnej praktyki Wałęsy z pewnością nie było łatwe w sytuacji, gdy "układ" trzyma się mocno i potrafi się mścić za zerwanie zmowy milczenia. W przeciwieństwie do bogatego i wpływowego Wałęsy, ja nie mógłbym zrewanżować się mu w żaden skuteczny sposób. Oczywiście zapytałem o zgodę na nagrywanie i ją otrzymałem. Niedawno relacja tego byłego funkcjonariusza SB została nakręcona profesjonalnym sprzętem jako film, który może już niedługo zostanie wyemitowany.
- Od lat mówi się, że Wałęsa przyznał się do faktu donoszenia do SB na pewnym spotkaniu, chyba pod koniec lat 70. lub w 1980 r., proszę ewentualnie mnie skorygować, w którym uczestniczyli działacze WZZ. Czy takie spotkania faktycznie miało miejsce?
- Tak, ludzie godni zaufania wielokrotnie opowiadali mi, że w grudniu 1979 r. w mieszkaniu Joanny i Andrzeja Gwiazdów Wałęsa przyznał się do współpracy z SB i zostało to nagrane na magnetofon przez Andrzeja Bulca. Niestety kasetę wziął do skopiowania Bogdan Borusewicz i więcej jej nie widziano.
Całość w tygodniku Nasza Polska.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
