11 lip 2008

Premier Tusk blokował nas pięć miesięcy

Rzeczpospolita: Uważam, że po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego stan prawny jest zdefiniowany i aneks do raportu o likwidacji WSI będzie opublikowany – mówi były szef komisji weryfikacyjnej Antoni Macierewicz w rozmowie z Małgorzatą Subotić

Czy pytanie, czyja jest Polska, pozostaje nadal aktualne? Zadał je Jan Olszewski 16 lat temu, tuż przed odwołaniem jego rządu.


Antoni Macierewicz, były szef komisji weryfikacyjnej WSI: Bardziej aktualne niż kiedykolwiek. Nasze przestrogi o zagrożeniu ze strony mafii powstającej w oparciu o byłą SB i komunistyczną wojskówkę się sprawdziły. A WSI ją ochraniały, co wynika z aneksu i zawiadomień do prokuratury przygotowanych przez komisję. Wiedzę na temat źródeł patologii mamy dziś nieporównanie większą niż 16 lat temu.


Jaka to wiedza?


Znamy nazwiska, konta w bankach szwajcarskich, sumy nielegalnie przekazywane, a nawet "zwyczajowy" procent od kontraktów zbrojeniowych wpłacany na konta WSI. Większość struktury gospodarczej jest w rękach ludzi dawnego aparatu komunistycznego. I dzięki pracy komisji możemy to udowodnić.


A konkretniej?


Tysiąc najważniejszych przedsiębiorstw w Polsce jest kierowanych przez ludzi związanych z agenturą II Zarządu Sztabu Generalnego LWP, WSW, WSI. Ci ludzie zostali zidentyfikowani. Stąd strach i agresja wobec komisji.


[...]


Czy ustalenia zmieniły jakoś rzeczywistość?


Po objęciu władzy przez PO efekty prac komisji są marnowane. PO boi się weryfikacji. Cały wysiłek Platformy ma na celu mistyfikację polegającą na zamaskowaniu prawdziwych celów przejęcia akt komisji i faktycznej restytucji WSI. Premier Tusk wprost napisał do Sejmu, że celem nowej ustawy jest "ponowne zagospodarowanie żołnierzy Wojskowych Służb Informacyjnych". Wśród obecnych ministrów i liderów PO są ludzie podejrzewani o prowadzenie dwuznacznych kontraktów z Rosjanami i o wykorzystywanie podsłuchów.


To poważny zarzut, ale dlaczego mówi pan o przejęciu dokumentów?


Bo SKW nielegalnie zabrała akta innych służb. Art. 15 rozporządzenia prezesa Rady Ministrów stwierdza, że "po zakończeniu działalności komisji weryfikacyjnej" przewodniczący przesyła dokumenty do ich wytwórców. Tymczasem większość materiałów była własnością wywiadu, a także ABW, AW, prokuratury, policji i IPN. A teraz tysiące akt, w tym 71 doniesień komisji do prokuratury razem z dowodami, oraz setki pozytywnych i negatywnych stanowisk wraz z uzasadnieniami leży, zamiast w kancelarii tajnej, w salach na jednym z pięter SKW bez żadnego zabezpieczenia, przy otwartych drzwiach. Wszyscy żołnierze SKW, którzy tam przechodzą, mogą zajrzeć do najtajniejszych akt, m.in. wywiadu cywilnego. Związek tych wydarzeń z kryzysem w rozmowach z Amerykanami jest moim zdaniem nieprzypadkowy.


Polecam wywiad z Antonim Macierewiczem zamieszczony w Rzeczpospolitej.

Brak komentarzy: